Mistrzostwa Świata 2014 w Chinach

20140920_152754.jpg
Już po Mistrzostwach Świata. Do kraju wróciłam z 4 miejscem, który jest najlepszym wynikiem w mojej karierze sportowej, ale pozostaje pewien niedosyt, że mogło być ,,pudło’’ a nie to 4 miejsce najgorsze dla sportowca. Do 80km byłam wciąż na pozycji medalowej, ale cóż zrobić, słabo szły mi zjazdy i przez to straciłam do dziewczyn prowadzących, wiem teraz nad czym muszę jeszcze poprawcować, jak chcę marzyć o zdobyciu medalu w Mistrzostwach Świata . Trasa pływacka rozgrywała się na dwóch pętlach po 2 km. W dzień startu okazało się, że elita będzie pływać bez pianek bo temperatura wody miała 23 C, reszta zawodników startowała po nas 45 min i płynęła w piankach . Na pływaniu odpłynęły dwie zawodniczki Andrea Hewitt i Laura Benett wraz z grupą elity mężczyzn , wypracowały sobie przewagę ok 2 min. Wyszłam z wody wraz z Camillą Pedersen oraz z Evą Potuckova. Na rowerze jechałam razem z Camillą, doszłyśmy pierwsze zawodniczki na 20 km , i wyprzedziłyśmy je. Trasa kolarska składała się z 3 pętli po 40 km na każdej pętli było 78 zakrętów, kilka podjazdów, a każdą pętle kończył podjazd o nachyleniu 13% i długości 1 km, właśnie na tym podjeździe na pierwszej pętli ciągle utrzymywałam się na drugiej pozycji, ale już na zjeźdze nie utrzymałam się za Camilą i tak, że straciłam już kontakt wzrokowy z pierwsza zawodniczką. Na ok 50 km dojechała mnie Andrea Hewitt z którą jechałam przez kolejne kilometry i gdzieś na 70 km wyprzedziła nas Kaisa Lehtonen, która narzuciła mocne tempo na zjazdach, i tak samo na końcówce 2 pętli zerwała mnie na najdłuższym zjeździe wraz z Andrea. Ostatnią pętle przejechałam sama. Po zejściu z roweru, byłam na 4 pozycji. Okazało się, że piąta zawodniczka jest dość blisko mnie Eva Potuckova. Powiększyłam, więc przewagę na biegu i dobiegłam na 4 pozycji. Niestety do 3 zawodniczki Andrey nie odrobiłam strat, jest to aktualnie jedna z najlepszych zawodniczek na dystansie olimpijskim i rewelacyjnie biega. Rozmawiałam z nią po starcie i okazało się że kiedy kończyła rywalizację na rowerze podczas zejścia zahaczyła nogą o tylni koszyczek z bidonu i upadła przed boksem rowerowym, ale szybko pozbierała się i wybiegła na trasę, jednak po zawodach okazało się że miała pęknięty obojczyk. Jak podkreślała jeszcze w życiu nie startowała na tak wyczerpujących zawodach jak te. Oczywiście należą się jej ogromne gratulacje. Mój czas jaki osiągnęłam na mecie to 5:58:49 . Chciałam podziękować moim sponsorom a także rodzinie, trenerowi i przyjaciołom za wsparcie w tych dobrych i złych chwilach.


Featured Posts
Recent Posts
Search By Tags
No tags yet.
Follow Us
  • Facebook Basic Square